Microstock jest chwilami jak gra w kości. Postanowiłem spróbować i jestem w tym prawie od roku. To doskonałe wyzwanie, droga do poprawiania swoich umiejętności i zdobywania nowych, profilowanych kontaktów. Ale nie tylko ten ‘rzut kośćmi’ daje rezultaty, trzeba sporo ciężkiej pracy i dużo czasu. Trzeba obserwować konkurencję, obserwować własne postępy i tematy foto-graficzne, próbować, edytować, pstrykać fotki, opisywać, szukać najlepszych słów kluczowych..
![]()
A Listopad 2009 był dziewiątym miesiącem mojej microstockowej kariery ( poprzedni raport: Październik ) i najważniejsze wydarzenia to: znowu mniej wysłanych prac :/ przez brak czasu ale i poprawa umiejętności graficznych i edytorskich. W chwili pisania tego raportu kończyłem właśnie studiowanie generowania materiałów (kolejnych) dla 3D, co zabiera masę czasu i wymaga dużo cierpliwości i obserwacji z natury. Mój PC nie jest zresztą najszybszą rakietą .;)

Wykres miesięczny
z linią średniego postępu ( Listopad 2009 )

