Kolejny bank zdjęć royalty-free z USA. W rankingach osób wysyłających zdjęcia do serwisów microstock zajmuje miejsce na granicy wielkiej szóstki. Posiada polską wersję i jest bardzo wygodny w obsłudze. Zamieszczanie zdjęć jest praktycznie bezobsługowe.
Jak zawsze do wyboru mamy panel przesyłania plików ze strony oraz FTP. Z uwagi na to, że zdjęcia należy opisywać u siebie na komputerze za pomocą IPTC czyli nadać im tytuł, opis oraz słowa kluczowe, po wysłaniu można nie robić już nic tylko czekać na sprzedaż, gdyż nie ma etapu z przydzielaniem kategorii jak na pozostałych serwisach.
Dodatkowo są jeszcze 3 inne metody wysyłki, przez JAVA lub z jakiegoś adresu w sieci.

Trzecia metoda jest dla wygodnickich jak ja.
Ściąga się plik 123RF Windows XP Publish Tool i po kliknięciu (tzw. scaleniu z rejestrem) mamy nową opcję w menu podręcznym każdego okna katalogu (PDF – wyjaśnienie po angielsku ale wystarczy postępować zgodnie z ilustracjami).
W tym momencie gdy już ma się jakiś katalog ze zdjęciami przygotowanymi do wysyłki wystarczy je zaznaczyć w katalogu, kliknąć opcję “Opublikuj zaznaczone elementy…” (lub “…ten plik” gdy zaznaczono jeden), wpisać swoje dane do logowania, odznaczyć opcję zmniejszania rozmiaru i gotowe.
Wersja polskojęzyczna jest lekko pokaleczona więc jak nie musisz to jej nie używaj.
Szersze informacje odnośnie warunków sprzedaży, proponowanych cen (tzw. mikropłatności) oraz np. programu referencyjnego (zarabiania przez reklamę serwisu) – dostępne na stronie 123RF.
FAQ – czyli najczęściej zadawane pytania – pozwoli przy okazji zapoznać się z rynkiem royalty free (także osobom chcącym kupować zdjęcia lub ilustracje).
Dostępne jest forum dyskusyjne, dział free images (darmowe zdjęcia można pobrać oraz darować), można tworzyć własne kolekcje, dodawać innych autorów do swoich ulubionych.
Specyficzna dla tego serwisu jest opcja wybierania 1 z 5% własnych obrazków jako FAVED - czyli Twój ulubiony z Twojej kolekcji – co wg. opisu promuje go w wyszukiwarce – warto wybierać i czasem zmieniać.
Mimo przyjemnego wyglądu i działania 123RF zarabia dla mnie najmniej co widać w raportach miesięcznych np. Raport Sierpień 2009. Nadal jednak mam tam tylko około 100 zdjęć co jest ilością śmieszną w porównaniu z wielkością bazy i innymi portfolio.
123RF potwierdza jednak regułę mojego przypadku, jaką jest fakt, że 90% sprzedaży to ilustracje. Niestety nie interesuje mnie stock mainstream czyli typowe zdjęcia stockowe jak ludzie biznesu, fotografia produktowa itp. Także nadal będę umieszczał te zdjęcia, które lubię robić a ilustracje będą moją siłą napędową.
Czy warto się rejestrować na 123RF? Warto wszędzie gdzie można zarobić, musisz sprawdzić jak rynek zareaguje na twoją ofertę i wypracować swą niszę lub odejść. W każdym razie jak dla mnie obsługa więcej niż 6 stron na dziś nie wchodzi w rachubę z powodów czasowych. Dodatkowo te 6, na których jestem to strony najważniejsze więc nie widzę powodu do zmian.
Jeśli masz czas i produkujesz regularnie sprawdź się na 123RF, zapewne Twoje doświadczenia będą inne niż moje, oby lepsze:).
Po rejestracji wysyła się 10 pierwszych zdjęć/grafik oraz skan strony ze zdjęciem z paszportu (jak wszędzie gdy chce się wypłacać zarobione pieniądze) i czeka na akceptację.
Zdjęcia pojawią się w portfolio czasem dopiero po tygodniu – różnie bywa, nie ma się co denerwować.



